niedziela, 11 maja 2014

Majówka -zimówka.

Maj najpiękniejszy miesiąc w roku  dla nas wszystkich ,dla mnie tym bardziej  bo + a- to  imię mojej córeczki :))) 
Zachwycam się ,wyciszam po tygodniu kieratu,siedzę na huśtawce i patrzę
 Spaceruję



każdy odpoczywa na swój sposób 
co niektórzy tak
jeszcze inni tak
byli i tacy
a temu najbardziej się podobało
W następnym wpisie trochę o zakupowych starociach bo nie wypada rok rocznie się powtarzać konwaliowo, niezapominajkowo i bzowo, ale wypada powtórzyć dość głośno RUSZAMY NA SOSNY!!!!!
Pa!

poniedziałek, 28 kwietnia 2014

Kwietniówka.

Kiedy słoneczko rano zaświeci wszyscy dostają kopa energetycznego,ja też oczywiście. Nad jeziorem posadziłam cebulę,georginie, rabarbar.Zabrałam się za coroczne podratowanie trawnika pod blokową klatką,dosadziłam kilka paproci ,funkię i wierzbę na kiju.Znalazła się chwila na drapanie krzeseł znalezionych na śmietniku, jedno na pewno będzie  białe.
nareszcie dokończyłam drzwiczki od starej kuchni 

i poczyniłam pierogi 

no i to by było na tyle.

A teraz popatrzcie jak trzeba spłacić takiego buziaka(teraz mi wujku nie odmówisz)
bieganie
zapasy
akrobacje
zgadnij co to
chodzenie krok w krok


znowu akrobacje
chodz JESZCZE!!!!

To był pracowity dzień:))

piątek, 25 kwietnia 2014

Polak.


Uwielbiam Barkę(przy niej pielenie idzie mi błyskawicznie ha ha ) a ulubione rodzinne zwroty papieskie w domu to -idźcie spać ,idźcie spać i żal odjeżdżać.Dla nas Ojciec Święty  od zawsze był Święty,żałuję tylko że jego kazań wysłuchałam od deski do deski dopiero po jego śmierci, gdy przyjeżdżał wystarczało mi że wogóle był,  lubiłam gdy mówił zwykłym prostym ludzkim językiem,zabrakło by miejsca żeby napisać za co go kochaliśmy, pozostała  duma że jesteśmy Polakami.
.Lecę,przykleić zdjęcie na okno + dwie chorągiewki(papieską i polską) i wiecie dzisiaj robię to naprawdę z przyjemnością .




niedziela, 20 kwietnia 2014

Jestem.

Jestem ,jestem ,chociaż dawno mnie nie było i nie wiem co wpisać na swoje usprawiedliwienie,coś tam się działo jak to w życiu ale natchnienia zabrakło.Czasem aż piliło żeby pisać ale najlepsza to ja jestem w nieszczęśliwych tematach ot urodzona pesymistka. Zaciełam się ,zdaje mi się że to normalne,nie zawsze można pisać beztrosko a ponieważ mnie ostatnio  gnębiły smutne problemy innych ludzi jakoś mi to pisanie nie szło.

Dziś życzę wszystkim zaglądającym do mnie 
Zdrowych Spokojnych Świąt w gronie Rodzinnym .


Nasze Świąteczne tradycje
Palmy w Łysych
tradycyjnie słodkie niespodzianki od zajączka
skampione oczywiście 
 spacer nad jeziorem

lód zrobił swoje,żal patrzeć


komplet
a potem już tylko obżarstwo i relaks 
pa.

wtorek, 4 lutego 2014

Moja mama meteopatka dziś powiedziała że czuć wiosnę, ja na to że dopiero luty to gdzie tam do wiosny,ale pogoda dzisiaj naprawdę wyjątkowa,no i zaczęło się w główce coś wykluwać na pierwszy ogień poszedł the garden - Blog Kasi & Andrew Bellingham ,jeszcze wczoraj zachwycałam się zimowymi widokami a dziś raptem zapragnęłam wiosny i prac na mojej jeziorowej łące.Co roku w swoim działkowym notesiku wypisuję co zaplanowałam zrobić,zmienić ,posiać i posadzić i tu przyznaję się bez bicia że udaje mi się zawsze tylko w połowie,dzisiaj dorysowałam projekt domku dla owadów podejrzany na blogu Kasi,zobaczymy ;))jednak coś w tym słońcu jest,ja zauważyłam od wczoraj jak cicho ale i zawzięcie śpiewają ptaszki,odkąd mamy kawałek ziemi nie umknie nam żaden etap zmieniającej się pogody i przyrody,obserwujemy ptaki ,drzewa,niebo itp i tylko smutne jest to ze coraz mniej jest na to czasu.
Powiewy wiosny mają swoją rolę również w przemianach domowych , kwiaty pojawiają się już u wszystkich jak widzę a słońce mobilizuję do jakiejś roboty no i...rama już wisi na ścianie

,a ponieważ studentka wyjechała ze swoim łóżkiem do Wa-wy postanowiliśmy urządzić sobie tymczasową sypialnię u niej w pokoju bo wyszło na to, że na polu śpimy na lepszym łóżku  niż w domu a nasze gnaty teraz już zwracają uwagę na czym spoczywają:))więc śmigam po allegro i szukam ramy,potem materaca i już się cieszę na podmiankę z 90 na 140 cm a  zastępcze  do garażu.

no a potem blat do kuchni,rolety do chłopaków,komoda do mnie,barwna tapeta (3 pasy) do sypialni,metalowy kosz z Ikea do kuchni..iiiiii...... no co, wiosenne przebudzenie ha ha ha!!!!!
pa!

niedziela, 26 stycznia 2014

-18

Mrozi jak za czasów dzieciństwa,pamiętam zimę ,ferie u babci na wsi , mieszkańcy kopali tunele żeby przedostać się do miasta,szliśmy 8 km pieszo bo nic nie kursowało i nikt się nie martwił o podróżnych.To wędrowanie zostało mi do dziś i nieważne że -18, z hasłem na ustach My się zimy nie boimy ruszamy  nad nasze jezioro jak zwykle w starym składzie


a jak już zwiedzimy stare kąty wracamy do paśnika na kubeczek grzańca
odgrzewane kanapki smakują jak....delicje ha ha ha...


tak jest niedzielami .
Dawno nie pisałam i co jakiś czas w tygodni przeleci myśl że przydałoby się  coś napisać,następna myśl to o czym bo przecież codziennie tyle się dzieje a tu co, nic????U mnie jest teraz w miarę spokojne bo aż strach pisać że dobrze oby nie zapeszyć ,ale dookoła świat przewala się do góry nogami.Mogłabym wymieniać i wymieniać i czy wy też widzicie że przyzwyczajamy się do tego co nas kiedyś przerażało.Jemy świństwa,dzieci mordują, szacunku czy to dla starszych czy kobiet w ciąży brak(ogólnie to teraz dla wszystkich),oszukują tacy co kiedyś byli gwarancją uczciwości,telewizja to tylko zło tego świata i pomyśleć że narzekałam na teatr telewizji,jazdę figurową na lodzie,zwierzyniec, itp wymieniać dalej ,szkoła jest nudna,a o służbie zdrowia już nie będę wspominała ,codziennie zło ,zło i zło i jak tu być optymistą,wiem wiem cieszmy się że jesteśmy zdrowi ale czy my nie długo wogóle będziemy umieli się cieszyć,mówić sobie miłe rzeczy,być uprzejmi i cieszyć się z CZYJEGOŚ szczęścia.NO I O TYM NIE CHCĘ PISAĆ.
No to dzisiaj o niczym:
W ciągu tygodnia praca i jakieś drobne przynajmniej roboty domowe,mogę się pochwalić że w zeszłym tygodniu udało mi się wybielić (sama nazwa zdradza kolor) mój pokój,nareszcie u mnie zrobiło się czysto i jasno.Syn z wakacji przywiózł mi taki prezent i teraz pytanie wieszać nie wieszać,podkleić lustro ,czy tak zostawić,nie wiem????


w kuchni  planuję zrobić sobie tablice ogłoszeń(już słyszę że raczej rozkazów he he),wyczyściłam drzwiczki od starej kuchni ,kupiłam dekor,zostało tylko pobielić,czekam na natchnienie ;)


zawiśnie pod zegarem (prezent od Mikołaja)
A na koniec tego nudnego dziś posta coś co uwielbiam i nienawidzę.
Piękne ,mrożne wschody słońca i koszmarny dzwonek budzika

 pa!