niedziela, 14 maja 2017

Nie mam książki Hygge,kiedyś przypadkiem przeczytałam kilka fragmentów w księgarni,więcej na ulubionych  blogach,koleżanka zapytała- co to te hygge ??machinalnie bez zastanowienia odpowiedziałam jej SZCZĘŚCIE które siedzi w środku..Wiem co  siedzi we mnie,to pewne że u każdego siedzi inne,jestem pewna że każdy wie kiedy je czuje bez podczytywania.

Za mną udany weekend,nareszcie cieplutki,leżak ,spacery,ognisko, a pomyśleć że w tygodniu padał śnieg.To także  robota na rabatach ,sadzenie i sianie kwiatów,nawożenie,pielenie,a przy tym śpiew ptaków,rechot żab i nakręcona kukułka,zieleń bucha w oczach,chcecie wiedzieć co siedzi we mnie he he he znowu zaczyna się sezon na Jeziorze Marzeń a to właśnie cały mój  klucz.

  
 


  
 

 


niedziela, 9 kwietnia 2017

Wielkanocna przygrywka.

Oprócz porządków wiosennych nad jeziorem  i jakieś świąteczne przygotowania się pojawiły,bo jak się człowiek tych blogów naogląda to myśli kiedy te dziewczyny zdążyły  wszystko porobić wtedy dostaje  zrywu .A ponieważ w tym roku  nie pojechałam tradycyjnie do Łysych na palmy i pisankowe łowy to sama poczyniłam małe wielkanocne prezenciki ,brak mi jeszcze wprawy, estetyka też ma  wiele do życzenia ale .... mordka się śmieje ,nauczę się,poprawię.


Lubię Wielkanoc w połowie kwietnia,wtedy spędzamy święta w plenerze i można sobie pozwolić na luzackie przygotowania,bierzemy koszyki ,palimy ogień i wszyscy się spotykamy,nikt się nie martwi czy obrusy wszędzie doprasowane ,kurze wydmuchane,szkiełka lśnią i takie tam.Tak będzie w tym roku , luzacko,co wcale nie znaczy że nie ma porządków i przygotowań ale jak cofnę się parę lat do tyłu to ...jak ja dawałam radę ,nie wiem.


Menu Wielkanocne:

Zrazy z karkówki
Piersi z różnymi nadzieniami(roladki)
Rybka po grecku
Flaki
Klops +Cwikła z chrzanem
Sałatka jarzynowa
Kurczak bo ja lubię,z cebulą i majerankiem
Biała kiełbaska zapiekana
Baba + 2 ciasta
Drobiazgi-cacyki,ser z czosnkiem,szpinak,

I znowu usłyszę co mogę zjeść bo nic nie ma..........................może coś jeszcze wymyślę
pa.

niedziela, 5 marca 2017

OTWARTE- WIOSNA !!!




  Przyleciały ,spacerują i głośno dają znać że są a to znaczy tylko jedno,zaczyna się.
Zapomniałam że byłam chora( 3 tygodnie grypy),zapomniałam o  wszystkim co odbierało mi siłę,kładło do łóżka a tyłek sadzało szybko na kanapie lub krześle.
Dziś uzdrowiła mnie pogoda i widoki,tak szybko naładowała się bateria,pojawił się plan działania.
Ogrom pracy niesamowity a mi się dziś normalnie morda śmieje.Najlepsza recepta,spacer i dobre jedzenie,



niedziela, 8 stycznia 2017

Kończy się długi weekend na mroźnych Mazurach.
Było pięknie uwielbiam ten czas,niespieszne poranki,gawędziarskie spotkania z rodziną,poświąteczne porządki o dziwo je lubię to start takiego ładu i składu w domu i zagrodzie.
 SPACERY bez tego ani rusz, dziś i nam jak wielu sąsiadom  nie odpalił samochód ,zostaliśmy w mieście , każdy znalazł sobie zajęcie a że nie idzie nam to dobrze bo w niedzielne popołudnie nie umiemy znależć się w mieście  zaczeliśmy dyskutować, zastanawiać się jak
żylibyśmy bez naszego jeziora,gdzie byśmy się podziali,jak to wszystko by wyglądało ,jak bez pomostów ,naszych ścieżek,bobrów żurawi i srok ,mrozów, upałów i krajobrazów?
Rozmowa trwała , J. zerkał na film z takich jakich ja nie oglądam -planety,ufoludki,teleportacja itp i  w końcu usłyszałam -ja Cię uprowadziłem na zieloną planetę Zdory i nie masz już odwrotu,to trwa  27 lat już się nie wydostaniesz.
Ale czy ja się skarżę?
Wczoraj nie było tam zielono ale że jak na innej planecie to i owszem.



Dziś chciałam jeszcze pocykać ale się nie udało dojechać,jezioro wygląda tak jakby fale gotowały się od dużego wiatru i zamarzały jednocześnie.
 Nie jestem miłośniczką chodzenia po lodzie,jeszcze nie dałam się namówić,wracaliśmy starymi ścieżkami.


-Panie pilocie, chodz Pan się ogrzać,zapraszam na pyzy i kiełbaski no dobra i na ciepłe nogi!!!





i do kawki dla wszystkich Króli



Fajnie na tej mojej planecie.
.

niedziela, 1 stycznia 2017

                       WSZYSTKIM  W NOWYM ROKU ZDROWIA POMYŚLNOŚCI
                                           SPEŁNIENIA MARZEŃ !!!!!




Tak banalnie i normalnie .
W tym roku,zauważyłam w ludziach zmianę i to jest pocieszające jest lepiej,każdy choć słowem wspomniał o przemijaniu więc i o tym ze powinniśmy się cieszyć każdym dniem,zdrowie ma zdecydowanie pierwsze miejsce,rodzina i jej bliskość,przyjaciele na których można liczyć ,marzenia które wszyscy mamy i realizowanie swoich planów.Wszystko inne poszło w odstawkę i dobrze.
Nie mam planów  jest dobrze i oby tylko gorzej nie było za najlepsze w minionym roku uważam maturę najmłodszego a za najgorsze to że dwa tygodnie przed świętami złodziej zabrał mój rower z całym sprzętem fryzjerskim w sakwach,ale ja żyję nikt mnie na tym rowerze nie zabił,dobrzy ludzie (K i A) pomogli,pracowałam i zdążyłam zrobić święta,szczęśliwe święta.
Hmmm.......dlaczego wszyscy prawie wszyscy boją się głośno powiedzieć że są........szcżęśliwiiiiiiiiii??????????????????