wtorek, 9 czerwca 2015

Zagubione posty cz.1

WIOSNA.

Płyń Marzanno jeziorem
bo już nie długo sobotnim wieczorem
spotkamy się na majówkę
i zrobimy połówkę!!!




Pierwszy dzień wiosny spędziliśmy nad jeziorem z paczką wspaniałych ludzi ,można powiedzieć rozpoczęliśmy sezon ,było ognisko ,topienie Marzanny   , dobre jedzenie i dużo śmiechu.Po tygodniu pracy taka odskocznia jest bardzo potrzebna ,a jak się ma szczęście trafić na tak fajowskie towarzystwo,relaks gwarantowany.







środa, 27 maja 2015

Skarb matki.

Mamo jakie to uczucie być mamą??????????????Jesteś zadowolona????????????????
A wiesz że dziś o tym myślałam.
Codziennie, norma, jestem matką polką mam troje dzieci ,kropka , ale takiego dnia różne myśli przechodzą przez głowę -wspaniale być matką,kochać tak mocno .
Nie do oddania ani sprzedania, skoczysz w ogień ,oddasz życie, wydrapiesz pazurami ,kto wie może i zamordujesz, nie ma ceny i cienia zawahania.
Mam troje dzieci ,dziś pomyślałam szkoda że nie piatkę :)))))))))))))))))))są tacy wspaniali ot i cały mój skarb.










Mami moja najdroższa,
najukochańsza,
jedyna,
niezastąpiona,która
daje mi tyle szczęścia i
miłości. Moja opoka,
ostoja i poczucie bezpieczeństwa ,siła pchająca mnie
ciągle do przodu.Mój wzór do naśladowania,
Moja niebieskooka,
Moja najlepsza!
Wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Matki.
Kocham Cię tak mocno!
Niech to będzie cudowny dzień!



poniedziałek, 18 maja 2015

Maju....maju..maju maju...nocą..

Najpierw była przerwa,bo nie było pomysłów  ,natchnienia  i czasu na pisanie,teraz po pięciu miesiącach bardzo mi tego brakuje ba nawet po miesiącu ale muszę przyznać że u mnie pisanie maszeruje w parze z fotografowaniem,takim sobie to takim ale zawsze ,no i właśnie teraz komp się zbuntował i zaleniuchował  nie chce pobierać zdjęć, ja nie wiem jak to fachowo nazwać a co mówić naprawić stąd ta puściocha na blogu .


Rok zaczął się zabawowo,Andrzejki,Sylwester,Walentynki,8 Marca, Pierwszy Dzień Wiosny i wszystko dzięki ludziom z którymi się poznaliśmy ,bawiliśmy i bawimy,muzyka ,śpiew ,tańce,dobry żart.Po całym tygodniu pracy,spotkania przy ognisku ze śpiewem na ustach  do póżnej nocy, zapomina się o wszystkich kłopotach,nikt nie narzeka ,bez tematów politycznych i finansowych,atmosfera przyjacielska,rodzinna .Zawsze lubiliśmy ciszę i spokój,stronilismy od towarzystwa a okazuje się że trochę szaleństwa wcale nam nie zaszkodziło ,wręcz odwrotnie.


Nad jeziorem marzeń zaczęło się już majowanie,sprzątanie ,grabienie ,sianie,malowanie paśnika,przyroda jest przepiękna a gdy rano cichutko spacerujesz przy brzegu spotykasz dzikie gęsi z gęsiakami i żurawia z jeszcze koślawo kroczącym maluchem iiiii... oprócz błękitnego nieba nic mi więcej  potrzeba......

piątek, 23 stycznia 2015

W nowym roku jakoś nie idzie mi pisanie,nie będzie o przestoju w pracy,nie będzie  że nie wiem co bym zjadła i wszystko już było,nie będzie o 3 kg w zapasie,nie będzie że ostatnio nie mogę na siebie patrzeć,nie o tym że nic mi się nie chce i  że ostatnia wywiadówka doprowadziła ,nie ,wyprowadziła mnie z równowagi też nie. W ogóle nie będzie narzekania na starszego że zwleka z obroną i chwalenia młodszej że przyjeżdża z tarczą na 3 tygodnie.Nie o tym że ogrodowe myśli już mi w głowie fruwają a już na pewno nie o tym że w walentynki super potancówka się szykuje.
No i widzicie jak nie ma o czym pisać  to NIE będzie napisane.
To na pocieszenie może trochę Jeziora Marzeń.




pa

poniedziałek, 12 stycznia 2015

piątek, 26 grudnia 2014

Choinko piękna jak las ,choinko zostań wśród nas.....

wczoraj leżing i powracanie do żywych,żadnych gości i wyjść,spokój, choć młodym ciągle się wyrywało,przychodzi ktoś ?idziemy gdzieś?tradycja się w tym roku trochę pokręciła i widać było że im tego brakowało he he,mnie było dobrze,dopieściłam co miałam dopieścić,dokończyłam ,niedokończone a dziś po cichu wymknęliśmy się na spacer,pogoda była wymarzona,akumulator trochę się podładował i jutro można wracać robić panny młode na bóstwo.










pa

ps.po południu odwiedził nas mały Mikołaj a raczej Mikołajka Tosia ,wzruszające było patrzeć ile radości sprawiało jej rozdawanie prezentów,szczere rozdawanie.



środa, 17 grudnia 2014

Za mną weekend w stolicy,oczy napatrzyły się na przed świąteczne wystawy, dekoracje,promocje haha ale chyba dorosłam,parę lat wcześniej chłonęłam i chciałam mieć wszystko ,wszystko kupić bo inne niż u nas ,tak samo było z Ikeą  nie wiedziałam w która stronę lecieć brać kieliszki czy poduszki,a może świece i lampkę ,ołowki ,metrówki,lody itp Dzisiaj  weszłam spokojnie do znanego Wam sklepu na H ... pocieszyłam oko co nie co nawet za długo i poszłam dalej,uchwyciłam  jak moja rodzina cierpliwie na mnie czekała,chodzić ze mną nie mieli cierpliwości ale wiedzieli czym pachnie mój dobry humor do końca dnia.Wieczorami rozmawialiśmy dlaczego tak się dzieje że zachłannie nie pakujemy do koszyka,wiele sklepów wnętrzarskich pojawiło się u nas no i dostępność przez internet na wyciągnięcie ręki,zobaczysz coś w Green Canoe Style masz adresik i już masz:))
W domu powoli przedswiąteczna przygrywka,żurawinowe w puszkach
szynki uwędzone
postanowiłam ubrać blokowe drzewko ,a że nic nie może przetrwać to postawiłam na słoninkę niestety na drugi dzień też zniknęła,za to na balkonie trwa konkurs ile sztuk jeszcze przyleci,na razie doszło do 9


Świąteczne szaleństwo jeszcze mnie nie dopadło,sama się sobie dziwie że za tydzień meta a ja jeszcze za górami za lasami,ale jakoś tak mi dobrze ,bez nerwów ,co się ma zrobić to się na pewno zrobi jak przypomnę moje dziesiątki karteczek,wszystko zapisane, zaplanowane,po szafach co trzeba pochowane,repertuar przygotowany a dziś ....chyba się starzeję.
pa